Czerwieńsza od krzyża

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=eYdFVpUnpCU

W ostatnim tygodniu, oficjalne media wciąż rozprawiały na temat powstania i funkcjonowania Czerwonego Krzyża na Kubie. Około 8 maja, w dniu rocznicy powstania tej organizacji humanitarnej, opublikowano reportaże dotyczące jej pomocniczego i bezstronnego charakteru. Wśród osób, z którymi przeprowadzono wywiady dla programu informacyjnego są tacy, którzy faktycznie się poświęcają, aby udzielać pomocy ofiarom wypadków i konfliktów. Niewątpliwie, historie altruizmu i filantropii ratują niejedno życie czy chronią przed kalectwem. Jednak powodem tych hołdów i kronik jest nie tylko zamiar upamiętnienia i uznania komitetu założonego przez Henri’ego Dunant’a w 1863 roku. Telewizja państwowa próbuje również oczyścić nadszarpnięty podczas mszy Benedykta XVI w Santiago na Kubie wizerunek kubańskich woluntariuszy.

W obecnej sytuacji na wyspie pojedyncze osoby nie widziały nagrania, w którym mężczyzna w ubraniu ze znakiem Czerwonego Krzyża kopiei rzuca noszami w Andrés’a Carrión’a, który wcześniej głosił hasła antysystemowe. Scena wzbudza odrazę i unaocznia upokorzenie do tego stopnia, że członkowie rządu wyrazili dezaprobatę wobec podobnych praktyk. Szokująca jest dysproporcja sił pomiędzy tym, który nie może się bronić a atakującym, który go policzkuje i bije przedmiotem pierwotnie służącym do udzielania pierwszej pomocy. Całe zajście doprowadziło do żądania wyjaśnień ze strony Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża i do ogłoszenia noty z przeprosinami ze strony odpowiednich struktur kubańskich. Jednak to nie wystarczyło. Światło dzienne ujrzała nie tylko agresja funkcjonariusza z jednostki paramilitarnej w stroju sanitariusza, ale też nienawiść ideologiczna, która stopniowo podsyca nastroje bez względu na konsekwencje. Wyszło także na jaw, że władze naszego kraju, przeciwstawiając się wrogim opiniom, nie przestrzegają granic etycznych. Jeśli w celu kamuflażu jednostki bojowej muszą przebrać jej członków za drużynę sportową, „grupę spontanicznie demonstrujących studentów”, czy ekipę medyczną, zrobią to. Nic ich nie powstrzyma. Wykorzystując dla celów politycznych emblematy międzynarodowe, nadszarpną prestiż zagranicznych organizacji pozarządowych. Trzeba jasno powiedzieć, dość już naiwności.

Czerwony Kapturek ma zaledwie trzy opcje: nietolerancyjny wilk może się przebrać za babcię; za mamę, która mu dała ciasto na drogę i za samego drwala, który przybywa mu na ratunek.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s