Udało mu się

juanjuanmiami

Dzień, w którym Juan Juan Almeida ogłosił początek strajku głodowego, był jak ponowne przeżywanie koszmaru, którego doświadczyliśmy z długą głodówką Guillerma Fariñasa. „To najgorsza z decyzji” mówiliśmy mu my, przyjaciele, którzy go kochają, pewni, że ani on nie wytrzyma rygoru głodówki, ani władze nie ustąpią wobec jego rebelii pustych wnętrzności. Okazało się, że gadatliwy JJ, jak nazywamy go w najbliższym gronie, był gotowy nie tylko do tego, by przeciwstawić się rządowi, ale i poświęcić się dla nas wszystkich, którym notorycznie odmawiano możliwości wyjazdu poza ten archipelag.

Ten jowialny czterdziestolatek daje nam bolesną, ale skuteczną lekcję, ponieważ chociaż nie mamy urn, by głosować bezpośrednio na rządzących, ani sądów, które przyjmą pozew o nadużycie władzy przez policję, a już na pewno sposobów, dzięki którym obywatel może donieść o restrykcjach migracyjnych, które zatrzymują go w kraju, zostają nam kości, skóra, ściany żołądka, by poprzez delikatny teren naszego ciała zamanifestować prawa, które nam odebrano.

tłumaczenie: Karolina Popović
korekta: Anna Pawłowska

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s