Piątkowa Granma, sobotnia Kuba

gugu

Jeszcze kilka lat temu nikt by nie przypuszczał, że surowa gazeta Granma otworzy dział, który zamieni się w jej najbardziej komentowaną i poczytną część. Pod tytułem „Listy do redakcji” co piątek ukazują się wysyłane przez czytelników teksty, które dotyczą kwestii gospodarczych i organizacyjnych naszego społeczeństwa. Na początku krążyły głosy, jakoby oficjalny organ KPP (Komunistyczna Partia Kuby) starał się zaprowadzić na próbę Głasnost (element reform Michaiła Gorbaczowa w latach 1985-1990, którego ideą było ujawnienie faktów historycznych oraz dotyczących sytuacji politycznej i gospodarczej ZSRR. Informacje te uprzednio były niedopuszczane do publikacji (cenzura), a represje groziły za ujawnianie ich nawet w prywatnych rozmowach – przyp. tłum.), która potem miałaby się rozszerzyć na resztę prasy, ale rezultatem była ograniczona debata, szczególnie, że odbywa się ona na łonie medium, które napiętnowane jest tendencją do reakcyjności i niezmienności.

Ton krytyki wzrastał i w tym samym dzienniku, w którym nigdy nie wydrukowano kolorowego zdjęcia, pojawiają się teraz różne niuanse dotyczące starych problemów. Zaczęto nawet rozmawiać o „prywatyzacji”, „końcu dopłat”, a to wszystko w towarzystwie zdań tak krytycznych, jak „nasza zatwardziała mentalność” czy wołaniu typu „musimy być realistami”. Aż dotąd wydaje się, że polemika zdołała zainstalować się w publikacji, która przez dekady tak przyczyniła się do jej ograniczenia: lepiej jednak nie dać się ponieść entuzjazmowi. Już w nagłówku „Listów…” wyjaśnia się, że chodzi o „opinie, z którymi można się zgadzać, bądź nie”. My, dyskryminowani ze względu na nasze poglądy, wiemy, że cała ta demonstracja tolerancji nie pojawia się w rzeczywistym życiu.

Gdy zostawi się z boku emocje i oddzieli się pojawiające się słowa od faktów dokonanych, dostrzec można prawdziwy rozmiar i powagę tej przestrzeni dyskusji. Rzuca się w oczy, że wytyczony został jasny limit tematyki, ponieważ przez cały ten czas ani razu nie dotknięto punktów zapalnych, jakimi są obostrzenia migracyjne, brak wolności słowa, więzienie ludzi o odmiennych poglądach, więźniowie polityczni, żądanie wyborów bezpośrednich na urząd prezydenta czy konieczność stworzenia prasy mniej uzależnionej od władz. Co ciekawe, pojawiające się listy odnoszą się jedynie do znikania zasobów, braku dyscypliny społecznej, sposobu produkcji, nieefektywności niektórych urzędników i próśb wielu, by wprowadzono większą kontrolę. Może to być rezultatem filtrowania opinii lub tego, że sami czytelnicy powstrzymują się od pisania o pewnych obawach, o których wiedzą, że i tak nigdy nie ujrzą światła dziennego.

Z drugiej strony piątkowa Granma wywołała fałszywe wrażenie, że krytyka jest dopuszczalna i że można grać w otwarte karty. Ale wystarczy dokładnie wczytać się w treść, by zauważyć, że wymaga się pietyzmu, by być dopuszczonym do wybranej grupy tych, którzy mogą wystawiać swoje opinie. Trzeba zaakceptować zdanie o „utrzymaniu naszego obecnego systemu” czy też skinąć z szacunkiem głową w stronę „historycznych liderów procesu” i wstawić wypowiedź, która doszukuje się winy za narodową katastrofę poza naszym terytorium. Nigdy, nie ma nawet co marzyć, nie przeczyta się na tych stronach o wątpliwościach moich rodaków dotyczących staroświeckiej stylistyki sposobu rządzenia Raula Castro czy też niefunkcjonalności tego państwowego kapitalizmu, czy też klanu rodzinnego, w którym żyjemy.

Sobotnia, wtorkowa, niedzielna Kuba przepełniona niezadowoleniem i udręczeniem, jest ledwie dostrzegalna w „Listach do redakcji”. Organ jedynej dozwolonej partii nigdy nie dopuści do głosu awangardy narodu. Byłoby to tak, jak gdyby Saturn, który pożarł swoje dzieci, przytulił je potem do swego serca.

tłumaczenie: Karolina Popović
korekta: Anna Pawłowska

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s