O gorylach i caudillos*

Minęło dziewięć lat, odkąd napisałam ostatnie zdania pracy o figurze dyktatora w literaturze latynoamerykańskiej. Chociaż moje studium wskazywało na nadal aktualną egzystencję wielu caudillos, służących za doskonałe źródła do pisania opowiadań, w głębi myślałam, że chodziło o wymierający gatunek. Ale nieco później zaczęłam wątpić, czy ci tyrani nie są inkubowani, by powrócić na nasze amerykańskie ziemie. Już jakiś czas temu nie pozostały mi żadne wątpliwości: dyktatorzy – czy aspirujący do bycia nimi – są obecni, choć teraz noszą jeansy, guayaberas (koszula męska, popularna w Ameryce Łacińskiej, na Karaibach, w Południowowschodniej Azji, w Zachodnich Indiach i Zimbabwe, z czterema charakterystycznymi kieszeniami z przodu, nazywana też „meksykańską koszulą ślubną” – przyp. tłum.) czy czerwone koszule.

 

Nie zniknęło też inne zagrożenie: wojskowy, biorący sprawiedliwość w swoje ręce; mundurowi, forsujący swoją wolę przez użycie siły. Wpadamy w ramiona jednych i drugich, bo tradycja personalizmu i demagogów nie wykorzenia się tak łatwo. W Hondurasie właśnie w tym momencie cały naród może uchwycić kolczasty płaszcz żołnierzy lub dać się zahipnotyzować „triumfalnym” powrotem – w stylu Chaveza – tego, który został usunięty siłą. My, obywatele, rzadko wychodzimy dobrze przygotowani do takich dylematów.

 

Nie podobają mi się przewroty wojskowe, ani prezydenci, którzy starają się być wybierani w nieskończoność. Mam taki sam brak zaufania wobec tego, kto schodzi z gór z bronią, jaki wobec wybranego przez głosy z urn, który rządzi krajem jak swoją hacjendą (nazwa używana dla określenia dużego gospodarstwa rolno – hodowlanego lub posiadłości wiejskiej w Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej – przyp. tłum.), jakby chodziło o starą plantację rodziców. Dlatego jestem zaniepokojona Hondurasem. Boję się, że to, co się wydarzyło, przetrze szlaki kolejnej figurze o władzy absolutnej. Ostrożnie! W szerokiej gamie, jakiej używają satrapowie, najgorszą kombinacją jest ta, kiedy łączą w sobie postać caudillo i uzbrojonego goryla.

 

* hiszpański termin oznaczający przywódcę politycznego (z reguły wojskowego), używany w Hiszpanii i krajach Ameryki Południowej – przyp. tłum.

tłumaczenie: Karolina Popovićfragilidad

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s