Jak pomóc?

wirev

 

Każdego tygodnia dostaję setki wiadomości elektronicznych, na które ledwie mogę odpowiedzieć, zważywszy na ograniczenia w połączeniu z internetem. Dlatego wykorzystałam ten post, by odpowiedzieć na pytanie, które wszyscy mi stawiają: Jak pomóc alternatywnej blogosferze na Kubie?

 

Uszczegółowię środki lub typy współpracy, które mogą wesprzeć blogerów w tworzeniu i aktualizacji ich dzienników. Lista, którą podaję w dalszej części, nie jest uporządkowana pod względem ważności i powinna być zinterpretowana jako zwykłe sugestie. Jest prośbą do mieszkańców całego świata i bazuje na solidarności międzyludzkiej, nie mającej nic wspólnego z barwami politycznymi czy preferencjami ideologicznymi. Podaję więc:

 

 

  • Podłączyć blogi i dopisać je do wyszukiwarek lub platform, gdzie będą bardziej widoczne. Każda osoba, która nas czyta, chroni nas, dlatego trzeba powiększyć tę tarczę ochronną, którą tworzą czytelnicy i komentatorzy.

 

  • Rozprzestrzenić treść blogów, szczególnie w kierunku wnętrza Kuby. To można osiągnąć wysyłając nasze posty krewnym i przyjaciołom na wyspie, by umożliwić im poznanie opinii, która wychodzi stąd, ale nie za pomocą oficjalnych mediów.

 

  • Zapraszać blogerów alternatywnych do uczestnictwa w wydarzeniach, niezależnie, czy są wirtualne, czy rzeczywiste. Za pomocą nagrań głosowych, wideo tworzonych domowym sposobem czy rozmów telefonicznych, które mogą pomóc w propagowaniu ich opinii.

 

  • Pomóc w administrowaniu dzienników, szczególnie tym blogerom, którzy mają ograniczony dostęp do internetu. Do tego potrzeba jedynie chęci współpracy, minimalnej znajomości WordPress czy Blogger.com i uczciwości polegającej na nie dodawaniu czy zmienianiu żadnej treści, która nie była wcześniej autoryzowana przez autora strony.

 

  • Unikać personalizmu czy kultu jednego tylko emblematycznego blogera. Traktować alternatywną blogosferę jako fenomen, w którym uczestniczy rosnąca liczba Kubańczyków. Nie powtarzajmy w wirtualnym świecie podziwu dla indywiduów, który wyrządza nam krzywdę w świecie realnym!

 

  • Kupować karty dostępu do internetu w miejscach publicznych. Pamiętajcie, że wielu z nas jest zmuszonych do płacenia wysokich cen w kawiarenkach internetowych i w hotelach, by mieć dostęp do sieci. Jeśli więc ktoś z was jest turystą, odwiedzającym wyspę, niech współpracuje z nami, wykupując kilka godzin połączenia w tych miejscach.

 

  • Każdy typ mediów informacyjnych, od najmniejszych memory flash do najbardziej zaawansowanych zewnętrznych twardych dysków, poprzez potrzebne płyty CD. Spora część blogerów, których znam, dystrybuuje swoje teksty wewnątrz wyspy korzystając z tych nośników pamięci.

 

  • Telefony komórkowe i pomoc finansowa przy otwieraniu linii i utrzymywaniu ich. Ja sama często znajdowałam się w sytuacji konieczności wysyłania postów za pomocą esemesów wysyłanych osobom spoza Kuby, które później umieszczają moje teksty w sieci. Zaopatrzenie blogera w telefon komórkowy jest więc daniem mu drogi równoległej do tradycjonalnego dostępu do internetu.

 

  • Laptopy lub każdy typ akcesoriów potrzebnych do złożenia komputera. Moje doświadczenie mówi mi, że stary laptop przyniesiony na wyspę i podarowany blogerowi może być detonatorem dla pojawienia się nowej przestrzeni opinii. Poszukajcie w swoim biurze i w domu, to wszystko, co się zepsuło, ale mogłoby być przydatne do skonstruowania komputera, spakujcie do swoich walizek jadąc na wakacje na Kubę i proszę, niech wam nie przyjdzie do głowy wysyłanie tego pocztą.

 

  • Software – darmowy i z licencją. Szczególnie te programy, które służą do obróbki zdjęć, audio, wideo i które optymalizują czas połączenia z internetem. Chciałabym przypomnieć, że nie możemy kupić tych programów w żadnym sklepie ani zdobyć ich przez transakcje online.

 

  • Aparaty cyfrowe i kamery wideo, szczególnie małe Flip, które pozwalają na dyskretne filmowanie sytuacji z naszego życia codziennego.

 

  • Cyfrowe nagrywarki, by robić wywiady i nagrywarki telefoniczne, które pozwalają zachować głos dzwoniących z prowincji, by dyktować swoje teksty. Przykładem tego jest blog więźnia politycznego Pabla Pacheco, który zapełnia się tekstami, które on czyta przy życiu telefonu.

 

  • Książki o społecznym dziennikarstwie, podręczniki do programów i wszelki rodzaj dokumentacji, która pomoże lepiej zrozumieć fenomen blogowania.

 

Droga do tej pomocy jest bezpośrednia z każdym blogerem. Napiszcie wiadomość na mail, który pojawia się w blogach tworzonych wewnątrz Kuby, spójrzcie na listę na moim spisie linków i zorganizujcie bez pośredników ten typ solidarności. Sloganem tego ruchu pomocy mogłoby równie dobrze być: Więcej tlenu dla kubańskiej blogosfery!

 

tłumaczenie: Karolina Popović

 

Nota tłumacza: jeśli ktoś zdecyduje się na tłumaczenie któregoś z blogów na polski, chętnie pomogę z administrowaniem go i udzielę wszelkich potrzebnych rad. Wystarczy zostawić komentarz w tej sprawie pod którymś z postów Yoani.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s