Tęcza w blogosferze

reinaldo-behind-the-lens

Od tamtego kwietnia w 2007 roku, w którym zaczęłam pisać Generację Y, wiele zmieniło się w blogosferze prowadzonej z Kuby. Jest nas teraz więcej, a liczba tych, którzy ukrywają się pod pseudonimem, zmalała. Wspólnota blogerów, przynajmniej część alternatywna, zdołała zjednoczyć nas poza światem wirtualnym, a próbą tego była Podróż Blogera, która nadal odbywa się w trybie cotygodniowym.

Tej soboty przypadła kolej na Pinar del Río, dokąd nie mogliśmy pojechać w grudniu z powodu „niespokojnych chłopców” ze Służby Bezpieczeństwa. WordPress, ten darmowy i bezpłatny software, przez który tworzony jest ten dziennik, był bohaterem rundy ćwiczeń, które robiliśmy w ten weekend. Podobnie sposoby na to, by wkraść się do miejsc publicznych, hoteli czy kawiarenek internetowych, w czym mam najwięcej doświadczenia, zajęły sporą część naszej debaty. W tym mieście na wschód od Hawany nie ma innej opcji podłączenia się do sieci niż przez kontrolowane sieci niewielkiej ilości instytucji. Między tematami pojawiła się zatem kwestia, jak utrzymać częstotliwość publikacji z tak odciętej od sieci prowincji, z taką małą ilością internautów.

Wróciłam do Hawany z przeczuciem, że alternatywna blogosfera szybko się rozrośnie w nadchodzących miesiącach. Dla mnie, pionierki tego projektu, nie ma większej radości od widoku pojawiania się tylu pluralistycznych, różnorodnych, wolnych przestrzeni.

dagoberto

wordpress

sunday-was-full-of-questions

tłumaczenie: Karolina Popović

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s