I co teraz?

futbol.jpg

Piłka jest na kubańskim terenie po tym, jak Obama kopnął ją wczoraj, ogłaszając nowe złagodzenia w swojej polityce wobec Kuby. Gracze z tej strony wyglądają na trochę zgubionych; wahając się, czy odebrać piłkę, skrytykować czy po prostu zignorować. Kontekst nie mógłby być lepszy: wierność rządowi nigdy nie wydawała się być bardziej zachwiana a ideologiczna zagorzałość nie spadła tak nisko, jak teraz. Ponadto mało kto wierzy teraz w bajki o silnym sąsiedzie, który przybędzie, by nas zaatakować a większość czuje, że ta konfrontacja trwała za długo.

 

Następne zagranie leży w gestii rządu Raula Castro, ale mam przeczucie, że przyjdzie nam czekać. Powinno się „zalegalizować rozdźwięk polityczny”, co natychmiast zlikwidowałoby długie wyroki tych, którzy zostali zamknięci za przestępstwo odmienności poglądów. Piłka, o której marzymy, by została kopnięta, to piłka otwarcia przestrzeni dla inicjatywy obywatelskiej, pozwolenie na wolne stowarzyszenia i, w geście najwyższej uczciwości politycznej, wystawienie swoich posad do dyspozycji prawdziwym powszechnym wyborom. To odważny skok na boisku, „wieczny drugi” musiałby odważyć się i dać coś więcej niż gałązkę oliwną. Oczekujemy, że wyeliminuje ograniczenia migracyjne, że położy kres temu wyniszczającemu interesowi, w który przemieniło się pozwolenie na wyjazd i powrót na wyspę.

 

Gra stałaby się bardziej dynamiczna, gdyby pozwolono narodowi kubańskiemu na przejęcie ulotnej piłki zmian. Wielu z nas kopnęłoby ją, by skończyła się cenzura, kontrola państwa nad informacją, selekcja ideologiczna przy obejmowaniu pracy w pewnych zawodach, przesiąknięta doktryną edukacja i kara dla tych, którzy myślą inaczej. Kopnęlibyśmy ją, by pozwolili nam surfować po sieci bez zablokowanych stron i byśmy mogli powiedzieć do włączonego mikrofonu słowo „wolność” bez oskarżania nas z tego powodu o szerzenie „prowokacji kontrrewolucyjnej”.

 

Wielu z nas zeszło z tylnych schodów, skąd oglądaliśmy mecz. Jeżeli rząd kubański nie przejmie piłki, istnieje tysiące rąk, gotowych by użyć naszej kolei na rzut.

Tłumaczenie: Karolina Popović

Blog tłumacza: http://www.lotta7.dzienniki.styl24.pl/

http://www.dziennik.pl/podroze/article171575/Zagraj_to_jeszcze_raz_Sam.html

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s