Grzech pierworodny

refrigeradores.jpg

Sierpień i wrzesień były ciężką próbą dla tak wyczekiwanych reform ekonomicznych, które zdążyły zatonąć, zanim jeszcze podniesiono kotwicę. „Musisz mieć zaufanie do działań Raula Castro” upomina mnie przyjaciółka, widząc stale towarzyszącą mi podejrzliwość. „Wkrótce zastosowane zostaną nowe środki”, zapewnia mnie, od prawie trzech miesięcy, ta sama pani. Należy ona do tej grupy ludzi, którzy oczekują, że rządy mogą rozwiązać nasze bieżące problemy, z których większą część stworzyły one same, przez swoje absurdalne zakazy. Ja jestem z gatunku tych sceptycznych.

Wątpliwości nachodzą mnie z powodu „grzechu pierworodnego” rządu Raula: nie został on wybrany przez naród, tylko jest owocem sukcesji dynastycznej, związków krwi. Został wybrany nie mając choć jednego oponenta, a dla mnie wybór bez alternatywy nie jest elekcją.

Obecny prezydent nie przedstawił programu, nie zobowiązał się niczym wobec swoich wyborców i dlatego nie musi spłacać nam żadnych długów. Tak potrzebne nam zmiany mogą spóźnić się o rok lub o pięć, bo nie utraci on swojej posady. Zdobył, bez kontrkandydatów, kuszące jabłko władzy. Teraz może jeść je bez pośpiechu, bo nasze głosy nie były ścieżką, która zaprowadziła go do jego zdobycia.

Tłumaczenie: Karolina Popović

Blog tłumacza: http://www.lotta7.dzienniki.styl24.pl/

http://www.dziennik.pl/podroze/article171575/Zagraj_to_jeszcze_raz_Sam.html

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s