Habeas data

mural.jpg

Obrazy z upadku Muru Berlińskiego widziałam jedenaście lat po sukcesach października 1989. W tym okresie mało Kubańczyków miało dostęp do odtwarzacza wideo i prasy zagranicznej. Wiadomości docierały do nas, gdy były już historią. Chłopak, który stawiał czoła czołgowi na placu Tiananmen ucieleśnił się przed moimi oczami dekadę po wydarzeniach. Nie mówiąc o tym, co działo się pod naszym nosem, a z czego ledwie zdawaliśmy sobie sprawę. Tak więc wydarzyło się „Maleconazo” roku 1994 (jedna z fal protestów ludności kubańskiej, jakie miały miejsce po upadku ZSRR  – przyp. tłum.) i za pomocą fragmentów wyświetlanych przez zagraniczne stacje telewizyjne mogliśmy odtworzyć atmosferę obrzucania się kamieniami i okładania pałkami, towarzyszącą tamtym wydarzeniom.

Za nami zostały czasy, kiedy oficjalne gazety, dziennik krajowy i radio kubańskie były jedynymi źródłami informacji, a może raczej dezinformacji, jakie mieliśmy. Technologia przyszła nam z odsieczą. Teraz, mimo tych wszystkich ograniczeń w dostępie do sieci, możliwe jest oglądanie programów oferowanych za pośrednictwem satelity i słuchanie radia na krótkich falach, bez zakłóceń; informacje docierają do nas.

Dobrym dowodem na to było szybkie, potajemne rozprzestrzenienie się taśmy wideo, na której Eliécer Ávila, student Uniwersytetu Nauk Informatycznych (UCI), interpeluje do przewodniczącego parlamentu kubańskiego. Jak udał się wyciek nagrania tych niewygodnych pytań, które wywołały w Ricardo Alarconie fale potu, gestykulacji i dobrze znane porównywanie z przeszłością, pozostaje w sferze spekulacji i wątpliwości. Kilka tygodni po wydarzeniach spora liczba Kubańczyków widziała i słyszała o tym pojedynczym starciu.

Wydaje się już niemożliwe zdezaktywowanie tej krytycznej i tajemniczej sieci, przynoszącej nam „wiadomości o nas samych”. Pomijane i fałszowane informacje zamieniły nas ostatecznie w gorliwych poszukiwaczy danych, mistrzów w sztuce zapoznawania się ze szczegółami. Dziś było wideo z UCI, jutro będzie zapoznanie się z czymś bardziej sklasyfikowanym i tajnym, co rozprzestrzeni się w kubańskim społeczeństwie.

Podczas gdy oficjalne media utrzymują swój bukoliczny letarg, my się szkolimy. Chłopak z UCI już ma swoją twarz, znamy jego głos, słyszeliśmy, jak jąkał się jego rozmówca. Nie jest to ogromny chiński plac z chłopakiem stawiającym czoła czołgom i ten obraz nie dotrze do nas z dziesięcioletnim opóźnieniem.

Tłumaczenie: Karolina Popović

Blog tłumacza: http://www.lotta7.dzienniki.styl24.pl/

http://www.dziennik.pl/podroze/article171575/Zagraj_to_jeszcze_raz_Sam.html

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s