Z Domu Narodowego

zona_aprendizaje.jpg

Zbliżają się wybory przypadające na 24 lutego i na ulicach mojego miasta tylko niewielka ilość osób zastanawia się, kto będzie naszym następnym prezydentem. Mimo to postanowiłam podjąć zupełnie niczemu nie służący wysiłek wypunktowania, jaką osobę chciałabym widzieć jako naszego reprezentanta:

– Nie chcę, by wojskowy stał na czele państwa (już Państwo wiedzą, że mam uczulenie na oliwkową zieleń). Wolę cywilów, którzy nie mówią o armatach, za to znają moje obawy i problemy życia codziennego.
– Nie pragnę „charyzmatycznego” lidera (to służy tylko do dobrych zdjęć lub przekształcenia się w idola), tylko skromnego administratora, który będzie dbał o zasoby kraju i nie będzie przekonany o tym, że nami „kieruje”, za to będzie wiedzieć, że powinien nam „służyć”.
– Podobał by mi się ktoś, kto pod koniec swojej kadencji oddałby swoje stanowisko następnemu wybranemu albo kogo moglibyśmy usunąć ze stanowiska, gdy przestanie nas reprezentować.
– Marzy mi się (i tu wyłazi ze mnie feminizm) pragmatyczna pani domu, która tam z góry zatroszczy się o to, co mamy włożyć do garnka i poświęci się pojednaniu swych „skłóconych” dzieci.
– Liczę na to, że nie będzie to kolejny stający w szranki orator, ale jakiś dziwny gatunek polityka, który umie nas słuchać.
– Nie czekam na wszechobecnego i wszechmocnego ojca, tylko na prezydenta, na którego będę mogla narzekać publicznie i w sposób wolny.

Tłumaczenie: Karolina Popović

Blog tłumacza: http://www.lotta7.dzienniki.styl24.pl/

http://www.dziennik.pl/podroze/article171575/Zagraj_to_jeszcze_raz_Sam.html

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s