E – lekcje z Wenezueli

1_69.jpg

Kiedy położyłam się, już po północy, miałam przeczucie, że w Wenezueli wygrała opcja NIE. Skąd wiedziałam? Ponieważ jestem przyzwyczajona do czytania z większą uwagą tego, co się pomija i przemilcza niż samych wiadomości. Tak więc ta odrobina entuzjazmu kubańskich środków przekazu w niedzielę pozwoliła mi wyobrazić sobie wyniki wenezuelskiego referendum.

Dziś o szóstej trzydzieści rano program „Dzień dobry” telewizji kubańskiej nadal jako pierwszą wiadomość wypowiedź ministra zdrowia publicznego z okazji Dnia Lekarza. Trochę później, unikając dziennikarskich paradygmatów typu „Co, gdzie, kiedy” ogłoszono, w drugim nagłówku, że Chávez nawoływał do kontynuacji procesu pogłębiania socjalizmu. Uff… ćwiczenie polegające na wyciągnięciu informacji z tak zawoalowanej elipsy zajęło mi parę sekund, aż w końcu pojęłam, że powiedziano NIE.

Nawet ja, która nigdy nie uczestniczyłam w referendum i przy większości wyborów powiększam liczbę nieobecnych, rozumiem znaczenie decyzji podjętej przez wenezuelski elektorat. Swoim brakiem zgody my, Kubańczycy, nauczyliśmy się, ale niestety nie umiemy wprowadzić w życie, że jednosylabowy wyraz może być nagłym hamulcem dla władz. Krótkie słowo może wstrzymać brak umiaru werbalnego polityków.

Dziś wyjdę na ulicę i spróbuję wstawić „nie” do każdego zdania. Już mogę sobie wyobrazić falę porozumiewawczych mrugnięć, które towarzyszyć będą każdej odmowie.

Tłumaczenie: Karolina Popović

Blog tłumacza: http://www.lotta7.dzienniki.styl24.pl/

http://www.dziennik.pl/podroze/article171575/Zagraj_to_jeszcze_raz_Sam.html

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s