Plotki… pogłoski…

1_27.jpg

Z plotkami jest jak ze zastrzykami: jeśli jesteś chory i musisz wziąć dużo, ostatnie nawet cię już nie bolą. Na początku pogłoski dają ci fałszywą nadzieję, potem nadchodzi potwierdzenie, że są nieprawdziwe i nadciąga frustracja. Przykładowo na początku tego roku zaczęło się mówić, że od pierwszego czerwca Cubacel (kubański operator sieci komórkowej – przyp. tłum.) udostępni swe  kontrakty na telefony komórkowe obywatelom kubańskim zamieszkującym wyspie i to w walucie narodowej (czyli pesos, w przeciwieństwie do pesos convertibles – przyp. tłum.). Wielu zostało z naładowanym telefonem i wybraną melodią na start, nie mogąc włożyć do tego małego aparatu upragnionej karty SIM.

Są też pogłoski, które napełniają cię nadziejami w jednym kierunku, a potem rzeczywistość idzie w przeciwnym. To właśnie stało się z szeptaniną o uelastycznieniu „Pozwolenia na wyjazd” i „Karty zaproszenia”, która skończyła się wraz z wprowadzeniem nowych mechanizmów, które sprawiają, że procedury związane z wyjazdem są teraz bardziej skomplikowane i trudniej cokolwiek uzyskać.   

Najbardziej przerażają plotki poprzedzające tragedie, te, które mówią o łapance, zatrzymaniach, zaostrzeniach, krokach wstecz. Te, owszem, muszą być brane na serio, bo jeśli są prawdziwe, nie chcesz być złapany z dala od bezpiecznego miejsca.

Ja należę do tych, którzy nie wierzą w plotki. Nie wierzę też w fakty, bo często pogłoski wydaja się bardziej autentyczne od tej wyimaginowanej rzeczywistości, w której żyjemy. Mruczenie, szeptanie, fantazjowanie, spekulowanie to rzeczowniki, które mnożą się, gdy brak informacji jest stałą. U źródeł „pogłoski” leży pragnienie, żeby stała się rzeczywistością i desperacki szept, który, mamy nadzieję, zamieni się w fakt.

Najgorsze, co może stać się z plotką, to możliwość, że powtarzana tyle razy przestanie wzbudzać efekt, jak w znanej bajce o „Piotrusiu i wilku” (bajka symfoniczna Siergieja Siergiejewicza Prokofiewa, rosyjskiego kompozytora muzyki klasycznej i filmowej oraz pianisty, jednego z najwybitniejszych i najpopularniejszych kompozytorów XX w. – przyp. tłum.). Ludzie uodporniają się na nią, kontrolują oczekiwania i pozostają głusi na to, co ona sugeruje. Tak więc wilk może już pożreć owieczki, bo przestaliśmy słuchać okrzyków: „Tym razem to prawda!”.

Tłumaczenie: Karolina Popović

Blog tłumacza: http://www.lotta7.dzienniki.styl24.pl/

http://www.dziennik.pl/podroze/article171575/Zagraj_to_jeszcze_raz_Sam.html

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s